Gdy patrzę na piłkarzy Pogoni Szczecin w sezonie 2026/2027, widzę zespół zbudowany z kilku bardzo różnych profili: doświadczonego lidera, solidnej bramki, szerokiej i międzynarodowej obrony oraz ofensywy, która po letnich ruchach stała się wyraźnie bardziej nieprzewidywalna. To właśnie takie kadry najciekawiej się analizuje, bo nie da się ich opisać jednym zdaniem. Poniżej rozkładam Portowców na role, pokazuję najważniejsze nazwiska i wyjaśniam, czego realnie można od nich oczekiwać.
To kadra z doświadczeniem, młodością i ofensywą, która wciąż się układa
- Pogoń Szczecin opiera się dziś na mieszance liderów, zagranicznych wzmocnień i zawodników z akademii.
- Najmocniejsze punkty zespołu to bramka, boczni obrońcy i skrzydła, które mogą szybko przenosić ciężar gry do ataku.
- Kamil Grosicki nadal jest twarzą drużyny, ale coraz ważniejsza staje się też jakość wokół niego.
- W ofensywie kluczowi są m.in. Jean-Pierre Nsame, Darko Churlinov, Paul Mukairu i Rajmund Molnár.
- Jak podaje Ekstraklasa, Pogoń ma 9 uprawnionych zawodników U-21, więc młodzież nie jest dodatkiem, tylko realnym zasobem kadry.

Jak wygląda kadra Pogoni Szczecin w 2026 roku
Ja patrzę na tę drużynę przez pryzmat czterech stref. Bramkarze dają rywalizację i bezpieczeństwo, obrona łączy fizyczność z grą na szerokości, środek pola ma utrzymywać tempo, a atak ma kończyć akcje i wymuszać błędy przeciwnika. Na oficjalnej stronie klubu widać wyraźnie, że to nie jest jeden sztywny blok, tylko kadra złożona z różnych profili, które trzeba dobrze poukładać.
W praktyce oznacza to zespół, który może wyglądać bardzo nowocześnie, ale wymaga zgrania. Pod wodzą Oscara Garcii Pogoń ma więcej wariantów niż drużyny oparte wyłącznie na jednym schemacie gry, co jest atutem, ale też wyzwaniem. Jeśli chcesz rozumieć tę kadrę, zacznij od podziału na role, a nie od samej listy nazwisk.
| Strefa | Przykładowi piłkarze | Co dają drużynie |
|---|---|---|
| Bramka | Valentin Cojocaru, Nikolaos Botis, Krzysztof Kamiński, Axel Holewiński, Alex Pesković | Rywalizację o miejsce, zabezpieczenie rotacji i większą pewność przy wysokiej linii obrony |
| Obrona | Léo Borges, Dimitrios Keramitsis, Hussein Ali, Benjamin Mendy, Linus Wahlqvist, Leonardo Koutris, Attila Szalai | Szerokość kadry, siłę w pojedynkach i różne warianty wyjścia z piłką |
| Pomoc | Kamil Grosicki, Patryk Dziczek, Fredrik Ulvestad, Paul Mukairu, Mor Ndiaye, Igor Brzyski, Darko Churlinov, Sam Greenwood, Jose Pozo | Pressing, progresję piłki, kreatywność i szybkość przejścia do ataku |
| Atak | Rajmund Molnár, Filip Čuić, Jean-Pierre Nsame | Różne profile napastników, od gry tyłem do bramki po finalizację w polu karnym |
| Młodzież i rotacja | Jacek Czapliński, Maciej Wojciechowski, Natan Ława, Jakub Zawadzki, Sebastian Rojek | Energię, świeżość i możliwość budowania zaplecza bez przepłacania za każde uzupełnienie składu |
Najważniejsze jest dla mnie to, że Pogoń nie opiera się dziś na jednej osi. Gdy jeden fragment drużyny ma gorszy dzień, inny może go przykryć. To dobra wiadomość dla kibica, ale też sygnał, że spójność całej układanki będzie ważniejsza niż pojedynczy transfer. I właśnie dlatego warto przyjrzeć się tym, którzy realnie niosą ciężar wyniku.
Kto niesie ciężar wyniku
W każdej dobrej drużynie są piłkarze, których nie da się zastąpić jednym ruchem z ławki. W Pogoni taką rolę pełnią przede wszystkim Kamil Grosicki, Valentin Cojocaru i kilku zawodników ze środka boiska, bo to oni ustawiają tempo, emocje i poziom pewności całej drużyny. Grosicki nadal jest twarzą zespołu, a jednocześnie piłkarzem, którego doświadczenie pomaga nie tylko w ataku, ale też w zarządzaniu rytmem meczu.
W 1. kolejce sezonu 2026/2027 był najstarszym zawodnikiem ligi, mając 38 lat i 46 dni. To mówi sporo nie tylko o jego długowieczności, ale też o tym, że wciąż potrafi utrzymać standard, którego Pogoń potrzebuje. Ja widzę w nim już nie wyłącznie skrzydłowego od dryblingu, ale zawodnika, który potrafi uporządkować grę, przyspieszyć ją w odpowiednim momencie i przejąć odpowiedzialność, gdy mecz zaczyna się komplikować.
| Piłkarz | Rola w zespole | Dlaczego jest ważny |
|---|---|---|
| Kamil Grosicki | Lider i główny punkt odniesienia w ofensywie | Łączy doświadczenie z produkcją sytuacji i daje drużynie charakter |
| Valentin Cojocaru | Bramkarz pierwszego wyboru | Jest kluczowy przy wysokim ustawieniu obrony i w momentach, gdy Pogoń musi przetrwać presję rywala |
| Fredrik Ulvestad | Zawodnik od równowagi w środku pola | Daje spokój przy rozegraniu i pomaga utrzymać strukturę po stracie piłki |
| Patryk Dziczek | Pomocnik do pracy bez piłki i kontroli tempa | Jest ważny tam, gdzie trzeba zatrzymać przeciwnika i nie rozciągnąć zbyt mocno zespołu |
| Linus Wahlqvist | Prawy obrońca i opcja do środka defensywy | Jego wszechstronność zwiększa elastyczność całej linii obrony |
W takich kadrach nie wszystko widać na pierwszy rzut oka. Czasem to właśnie stabilność Cojocaru, praca Ulvestada albo ustawienie Wahlqvista robią różnicę między zespołem, który tylko wygląda dobrze, a drużyną regularnie punktującą. To prowadzi do kolejnego ważnego tematu: młodzieży, która nie ma już roli ozdobnej, tylko coraz częściej użytkową.
Młodzież, która nie jest już tylko dodatkiem
Jak podaje Ekstraklasa, Pogoń ma 9 uprawnionych zawodników U-21. Dla mnie to ważniejsza informacja niż sama obecność kilku głośnych nazwisk, bo młodzi piłkarze w takiej kadrze nie służą wyłącznie do łatania ławki. Oni wpływają na intensywność treningów, szerokość rotacji i to, jak szybko drużyna może reagować na kontuzje albo spadek formy któregoś z liderów.
Najbardziej interesują mnie tu zawodnicy z akademii i szerokiego zaplecza: Jacek Czapliński, Maciej Wojciechowski, Natan Ława, Jakub Zawadzki i Sebastian Rojek. To nie jest grupa, którą trzeba przeceniać po jednym meczu, ale też nie warto jej traktować jak dekoracji. Na tym poziomie najczęstszy błąd polega na tym, że kibic widzi talent, a pomija powtarzalność. Tymczasem właśnie powtarzalność odróżnia obiecującego juniora od piłkarza, który naprawdę utrzymuje się w dorosłej drużynie.
Ja zawsze patrzę na młodych przez trzy pytania: czy utrzymują intensywność bez piłki, czy nie gubią pozycji po 60. minucie i czy potrafią wejść w mecz bez wrażenia, że tempo ich przerasta. Jeśli odpowiedź na te trzy rzeczy jest pozytywna, wtedy można mówić o realnym zapleczu pierwszego zespołu, a nie tylko o nazwiskach do protokołu. W przypadku Pogoni ten temat ma dodatkową wagę, bo klub jednocześnie mocno inwestuje w zagraniczne wzmocnienia.
Nowe twarze w ataku
Najmocniejsza zmiana tej kadry dotyczy ofensywy. Jean-Pierre Nsame przyszedł jako doświadczony napastnik, Darko Churlinov dostał dwuletnią umowę, a Paul Mukairu, Sam Greenwood, Rajmund Molnár i Filip Čuić tworzą grupę zawodników, którzy mogą grać różnymi stylami. To nie jest jeden schemat ataku, tylko kilka wariantów, które trener może uruchamiać zależnie od rywala.
Warto spojrzeć na to bardziej konkretnie. Churlinov w poprzednim sezonie ligowym zanotował 26 meczów, 5 goli i 3 asysty w Jagiellonii Białystok, więc nie przychodzi jako ktoś, kto ma dopiero szukać formy zera. Nsame został sprowadzony po wygaśnięciu kontraktu z Legią i podpisał roczną umowę z opcją przedłużenia, co sugeruje raczej dobrze policzony ruch niż transfer dla samego efektu. Molnár też nie jest przypadkowy: w latach 2023-2025 zaliczył w barwach poprzedniego klubu 58 meczów, 18 goli i 10 asyst. To już konkretna produkcja, a nie obietnica na przyszłość.
| Zawodnik | Co wnosi | Na co uważać |
|---|---|---|
| Jean-Pierre Nsame | Doświadczenie, grę w polu karnym i spokój przy wykończeniu | Potrzebuje dobrych dostaw z boków i wsparcia z drugiej linii |
| Darko Churlinov | Drybling, wejście między linie i szybkość w ataku na przestrzeń | Musi dostać regularność, żeby liczby przełożyły się na cały sezon |
| Paul Mukairu | Bezpośredniość, pressing i ruchliwość na skrzydle | Najlepiej wygląda, gdy drużyna gra szybko po odzyskaniu piłki |
| Sam Greenwood | Technikę, uderzenie z dystansu i jakość przy stałych fragmentach | Nie zawsze da się go wykorzystać w każdym typie meczu |
| Rajmund Molnár | Ruch w polu karnym, finalizację i dobre liczby z poprzedniego klubu | Potrzebuje regularnych podań w odpowiednich strefach |
| Filip Čuić | Młodość, mobilność i profil napastnika, który może rosnąć wraz z zespołem | Na tym etapie najważniejsza jest cierpliwa, ale konsekwentna rotacja |
To właśnie w ataku najłatwiej się pomylić. Dobre nazwiska nie gwarantują automatycznie goli, jeśli drużyna nie ma odpowiedniej liczby dobrych wejść z boku, podań za linię obrony i piłek w odpowiedni sektor pola karnego. I dlatego następna sekcja jest dla mnie najważniejsza: pokazuje, jak oceniać tę drużynę bez popadania w prosty zachwyt albo równie prostą krytykę.
Na co patrzeć, gdy oceniasz tę drużynę
Najczęstszy błąd kibica jest prosty: ocenia kadrę wyłącznie po transferach albo po jednym wyniku. Ja wolę patrzeć na cztery wskaźniki, bo one szybciej mówią prawdę o zespole niż same nazwiska. W przypadku Pogoni szczególnie ważne są stałe fragmenty, wyjście spod pressingu, praca po stracie piłki i jakość zmiany z ławki.
| Co obserwować | Co to pokazuje | Dlaczego ma znaczenie |
|---|---|---|
| Dośrodkowania i wejścia skrzydłowych | Czy atak ma realne wsparcie z boków | Bez tego napastnicy zostają odcięci od podań i zaczynają grać zbyt daleko od bramki |
| Stałe fragmenty | Czy Greenwood, Grosicki i reszta potrafią zamieniać je na sytuacje | W wyrównanej lidze to często różnica między remisem a zwycięstwem |
| Reakcja po stracie piłki | Czy zespół utrzymuje strukturę i pressing | To mówi więcej o organizacji niż pojedynczy błysk jednego zawodnika |
| Ławka rezerwowych | Czy rotacja podnosi, czy obniża poziom | Sezon jest długi, a kontuzje i kartki zawsze testują głębię kadry |
| Dostępność liderów | Czy Grosicki, Cojocaru i inni grają regularnie | Nawet najlepszy projekt traci jakość, jeśli kluczowi zawodnicy wypadają z rytmu |
Kadra z dużą liczbą obcokrajowców bywa mocna indywidualnie, ale potrzebuje czasu, żeby poprawnie czytać automatyzmy gry po stracie i po odbiorze. To normalne. Problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy mija kilka tygodni, a detale wciąż nie chcą się spiąć. Właśnie dlatego nie patrzę na Pogoń jak na gotowy produkt, tylko jak na projekt, którego wartość zależy od zgrywania poszczególnych warstw.
Co z tej kadry wynika dla kibica
Najcenniejsza obserwacja jest taka, że Pogoń ma dziś skład, który można czytać na kilka sposobów: jako zespół z mocnym doświadczonym rdzeniem, jako drużynę skrzydeł i dośrodkowań albo jako projekt, w którym młodzi stopniowo przejmują coraz więcej obowiązków. Dla kibica oznacza to jedno: warto śledzić nie tylko nazwiska, ale też to, kto zaczyna mecz, kto wchodzi z ławki i jak zmienia się hierarchia po każdym kolejnym spotkaniu.
Jeśli miałbym wskazać jeden praktyczny trop, patrzyłbym najpierw na relację między Grosickim, skrzydłami i napastnikami. Gdy ten trójkąt działa, Pogoń wygląda jak drużyna z wyższego pułapu. Gdy nie działa, nawet dobre indywidualności zaczynają wyglądać przeciętnie. I właśnie dlatego ta kadra jest tak ciekawa: ma potencjał, ale wymaga uważnego złożenia w całość.
