Przemysław Frankowski to piłkarz, którego łatwo zbyt prosto zaszufladkować. Jedni pamiętają go jako skrzydłowego, inni jako wahadłowego, a jeszcze inni widzą w nim po prostu zawodnika, który potrafi dać drużynie równowagę po prawej stronie boiska. W tym tekście pokazuję, kim jest, jak zbudował swoją pozycję w Europie i dlaczego w 2026 roku wciąż pozostaje ważnym nazwiskiem zarówno w klubie, jak i w reprezentacji Polski.
Najważniejsze informacje o Przemysławie Frankowskim
- Urodził się w Gdańsku w 1995 roku i w 2026 ma 31 lat.
- Gra dziś w Stade Rennais, gdzie jest używany głównie po prawej stronie obrony lub pomocy.
- Najmocniej wypłynął w Jagiellonii, Chicago Fire i RC Lens.
- W sezonie 2025/2026 w Rennes zanotował 19 meczów, 1 gola i 2 asysty.
- Jego największy atut to wszechstronność, intensywność i praca bez piłki.
- W kadrze Polski jest cennym zawodnikiem do zadań taktycznych, a nie tylko do efektownych zagrań.
Kim jest Przemysław Frankowski i dlaczego jego rola bywa niedoceniana
Patrzę na Frankowskiego jak na zawodnika, którego wartość nie zawsze widać w skrócie meczu. Nie musi zdobywać wielu bramek, żeby być ważny: potrafi przesunąć ciężar gry, zabezpieczyć flankę i dać trenerowi elastyczność. To właśnie dlatego tak dobrze pasuje do nowoczesnego futbolu, w którym boczny piłkarz ma często więcej obowiązków niż klasyczny skrzydłowy sprzed lat.
Urodził się w Gdańsku w 1995 roku i przeszedł drogę, która dobrze pokazuje, jak buduje się karierę bez nadmiaru hałasu, ale za to z konsekwencją. Zaczynał w Polsce, potem sprawdził się w MLS, a we Francji zyskał reputację piłkarza, który robi dokładnie to, czego wymaga od niego system gry. Dziś jest zawodnikiem Stade Rennais, gdzie figuruje jako defensor, ale jego zakres zadań wciąż wykracza poza jedną etykietę.
W praktyce to gracz, którego najłatwiej opisać jednym zdaniem: jest przydatny, bo potrafi dopasować się do meczu zamiast próbować narzucać mu wyłącznie swój rytm. A to prowadzi prosto do pytania, jak zbudował taki profil.

Jak wyglądała jego droga przez Polskę, MLS i Francję
Kariera Frankowskiego nie jest przypadkowym zbiorem transferów. To raczej stopniowe podnoszenie poprzeczki. Każdy kolejny etap nie tylko zmieniał klub, ale też poszerzał zakres zadań, które może wykonać na boisku.
| Etap kariery | Co dał mu ten etap | Dlaczego to ważne dziś |
|---|---|---|
| Lechia Gdańsk | Pierwszy poważny kontakt z seniorską piłką i rytmem Ekstraklasy | Tu zbudował fundament: dynamikę, odwagę i nawyk gry pod presją |
| Jagiellonia Białystok | Regularność i większa odpowiedzialność ofensywna | Właśnie tam stał się piłkarzem rozpoznawalnym na krajowym poziomie |
| Chicago Fire | Przejście do MLS i większa swoboda w ofensywie | Według MLS skończył ten etap z 63 występami, 10 golami i 13 asystami |
| RC Lens | Doświadczenie w bardzo wymagającej Ligue 1 | We Francji wyrósł na filar zespołu i został wyróżniony jako niespodzianka sezonu 2021/2022 |
| Galatasaray | Krótki, ale bardzo konkretny epizod w klubie walczącym o trofea | Dołożył do CV tytuły i zobaczył presję regularnej gry o najwyższe cele |
| Stade Rennais | Obecny etap, w którym łączy doświadczenie z rolą zadaniową | Na sezon 2025/2026 zanotował 19 meczów, 1 gola i 2 asysty |
Najciekawsze w tej drodze jest to, że Frankowski nie został ukształtowany przez jedną ligę i jeden styl. Grał w środowiskach bardzo różnych pod względem tempa, fizyczności i oczekiwań taktycznych. Dzięki temu dziś jest piłkarzem, którego można ustawić szerzej, niż sugeruje zwykła pozycja w składzie. A to od razu prowadzi do jego najważniejszej cechy: wszechstronności.
Co wyróżnia jego grę na boisku
Frankowski jest użyteczny nie dlatego, że robi wszystko widowiskowo, lecz dlatego, że robi kilka rzeczy bardzo solidnie i powtarzalnie. To zawodnik, który pomaga drużynie utrzymać strukturę, a jednocześnie potrafi ją przyspieszyć. Z mojej perspektywy właśnie taki profil najlepiej działa w dobrych zespołach lig topowych.
Praca na całej długości skrzydła
Najlepiej czuje się na prawej stronie, gdzie może łączyć wejścia z piłką, ofensywne podłączenia i powroty do obrony. To ważne, bo wahadło, czyli boczny zawodnik w systemie z trzema stoperami, musi robić znacznie więcej niż zwykły skrzydłowy. Frankowski ma nawyk biegania w obu kierunkach, a to dla trenerów jest realna wartość.
Pressing i praca bez piłki
Pressing to agresywny doskok do rywala po stracie piłki. U Frankowskiego widać go bardzo wyraźnie: nie odpuszcza, zamyka linie podań i często wymusza szybszą decyzję przeciwnika. Dla kibica może to być mniej efektowne niż drybling, ale dla drużyny bywa równie ważne, bo zaczyna odzyskiwanie piłki wyżej.
Przeczytaj również: Eden Hazard - Dlaczego jego kariera wciąż budzi emocje?
Dośrodkowanie i wejście w pole karne
Jego ofensywna wartość często płynie z ruchu bez piłki, a nie z pojedynczego błysku. Potrafi wejść w wolną przestrzeń, zagrać z pierwszej piłki albo dograć w tempo. Nie jest to typ zawodnika, który co tydzień sam rozstrzyga mecze efektownym slalomem, ale jest kimś, kto regularnie podnosi jakość całej akcji.
Są też ograniczenia, i dobrze o nich mówić uczciwie. Gdy drużyna stoi bardzo nisko i czeka na kontrę, jego profil bywa mniej wygodny niż w zespole aktywnym, wysokim i intensywnym. Innymi słowy: Frankowski najlepiej wygląda tam, gdzie ma dużo biegania, jasne zadania i przestrzeń do pracy na boku. To naturalnie łączy się z tym, jak wykorzystuje go reprezentacja.
Frankowski w reprezentacji Polski
Jak podaje PZPN, Frankowski regularnie pojawia się w kręgu zawodników branych pod uwagę przy kolejnych powołaniach reprezentacji Polski. I to nie jest przypadek. Selekcjonerzy cenią go za to, że może zagrać wyżej albo niżej po prawej stronie bez rozbijania całej koncepcji drużyny.
W kadrze taki piłkarz jest bardzo praktyczny. Pozwala zmieniać ustawienie w trakcie meczu bez konieczności robienia wielu zmian. Gdy Polska chce być bardziej ofensywna, Frankowski może wejść wyżej. Gdy trzeba domknąć wynik, potrafi zamknąć flankę i pracować w obronie. To daje trenerowi bezpieczeństwo, a drużynie większą płynność między fazami gry.
Właśnie dlatego nie patrzę na niego wyłącznie przez pryzmat statystyk. W reprezentacji liczy się nie tylko to, ile razy zawodnik strzeli albo asystuje, ale też czy potrafi utrzymać równowagę zespołu. Frankowski w tym obszarze jest bardzo wartościowy, bo pozwala kadrowi grać prościej i czytelniej.
Na jakim etapie kariery jest dziś i czego można po nim oczekiwać
Obecny etap kariery Frankowskiego jest ciekawy, bo łączy doświadczenie z konkretną odpowiedzialnością. Według Stade Rennais w sezonie 2025/2026 zagrał 19 razy, z czego 15 spotkań rozpoczął w wyjściowym składzie. Dołożył 1 gola, 2 asysty i 5 żółtych kartek. Te liczby są czytelne: to nie jest piłkarz od epizodów, tylko zawodnik realnie włączony w rytm drużyny.
Pięć żółtych kartek mówi też coś ważnego o jego roli. Boczni zawodnicy często pracują na granicy ryzyka, bo muszą gasić kontry, atakować wysoko i wracać sprintem na własną połowę. U Frankowskiego widać, że nie unika tej odpowiedzialności. Z mojej perspektywy to właśnie taki typ gry sprawia, że trenerzy mu ufają, nawet jeśli nie zawsze daje najbardziej efektowne liczby.
Warto też pamiętać o jego krótszym epizodzie w Galatasaray, po którym szybko wrócił do Francji. To pokazuje, że jego kariera nie rozwijała się liniowo i bez zakrętów. Ale też właśnie dlatego dziś ma dość szeroki zestaw doświadczeń, by odnaleźć się w różnych systemach i różnych oczekiwaniach. To cenna rzecz, szczególnie w klubie, który wymaga od bocznych zawodników zarówno pracy defensywnej, jak i wsparcia ataku.
Jeśli miałbym wskazać jedną rzecz, której można oczekiwać od Frankowskiego w kolejnych miesiącach, powiedziałbym tak: stabilności na prawej stronie i użyteczności w meczach, w których liczy się organizacja bardziej niż chaos. To nie jest piłkarz od fajerwerków. To jest piłkarz od porządku, powtarzalności i pracy, która często decyduje o wyniku bardziej, niż widać to na pierwszy rzut oka.
Co z jego profilu naprawdę ma znaczenie dla kibica
Jeśli mam wskazać jedną rzecz, którą warto zapamiętać o Frankowskim, to nie będą same liczby bramek. Bardziej liczy się to, czy utrzymuje wysokie tempo pracy, czy pomaga drużynie przesuwać się po prawej stronie i czy daje trenerowi wariant do zmiany ustawienia w trakcie meczu.
- Patrz na to, czy gra jako klasyczny obrońca, czy wyżej jako wahadłowy.
- Sprawdzaj, czy jego wejścia na wolną przestrzeń otwierają akcje, a nie tylko kończą się ruchem bez efektu.
- Zwracaj uwagę na pressing, bo właśnie on najczęściej pokazuje jego realny wkład w mecz.
- Oceniaj go w szerszym kontekście zespołu, a nie wyłącznie po golach i asystach.
Frankowski jest jednym z tych zawodników, których najlepiej ocenia się po wpływie na całą strukturę gry. Dla kibica to cenna lekcja: nie każdy ważny piłkarz musi być najgłośniejszy, ale dobry zespół bardzo szybko zauważa, kiedy takiego gracza zaczyna brakować.
