Nottingham Forest to klub, w którym trener ma wpływ nie tylko na ustawienie wyjściowe, ale też na to, czy zespół zdoła złapać rytm po kolejnej zmianie kierunku. Dla kibica najważniejsze są dziś trzy rzeczy: kto prowadzi drużynę, jaki ma pomysł na grę i czy ten pomysł wytrzyma presję Premier League. Poniżej zbieram to w jednym miejscu, bez lania wody, za to z kontekstem, który naprawdę pomaga zrozumieć sytuację Forest.
Najważniejsze fakty o trenerze Nottingham Forest
- Obecnie drużynę prowadzi Oliver Glasner, który został ogłoszony 6 lipca 2026 jako nowy trener Forest.
- Klub w krótkim czasie zmieniał szkoleniowców kilka razy, więc stabilizacja jest tu równie ważna jak sam pomysł na grę.
- Glasner ma w CV triumf w Lidze Europy z Eintrachtem Frankfurt i mocny okres w Crystal Palace.
- Jego znak rozpoznawczy to dobra organizacja bez piłki i szybkie przejście do ataku po odbiorze.
- Najbliższe tygodnie pokażą, czy potrafi szybko uporządkować zespół i utrzymać go w konkurencyjnym rytmie.

Kto dziś prowadzi Nottingham Forest
Na dziś trenerem Nottingham Forest jest Oliver Glasner. Według oficjalnej strony Nottingham Forest został ogłoszony 6 lipca 2026 jako nowy trener, więc mówimy o bardzo świeżej decyzji i o kolejnym ważnym ruchu klubu na ławce trenerskiej. To istotne, bo przy Forest odpowiedź na pytanie o szkoleniowca zmienia się szybciej niż w większości drużyn Premier League.
Najkrótsza wersja historii wygląda tak: klub w krótkim czasie przeszedł od Nuno Espírito Santo przez Ange Postecoglou i Seana Dyche’a do Glasnera. Nie chodzi tu tylko o nazwiska, ale o różne pomysły na zespół, różne tempo pracy i różne oczekiwania wobec składu.
| Trener | Co warto zapamiętać |
|---|---|
| Nuno Espírito Santo | Przejął zespół w grudniu 2023 i ustabilizował go na bardzo wymagającym odcinku sezonu. |
| Ange Postecoglou | Przyszedł we wrześniu 2025 jako wybór w stronę bardziej odważnego, intensywnego futbolu. |
| Sean Dyche | Objął drużynę w październiku 2025, gdy priorytetem było szybkie uporządkowanie wyników. |
| Oliver Glasner | Od lipca 2026 ma połączyć organizację, dyscyplinę i wyższą jakość gry w przejściach. |
Taki układ mówi więcej niż sama lista nazwisk. Forest szuka nie tylko trenera, ale człowieka, który potrafi wejść w klub bez długiego okresu rozruchu. I właśnie to prowadzi do pytania, kim Glasner jest jako szkoleniowiec.
Kim jest Oliver Glasner i dlaczego to nie jest przypadkowy wybór
Glasner nie jest trenerem, który buduje swoją markę na efektownych hasłach. Zanim trafił do Forest, zrobił mocny krok w Wolfsburgu i Eintrachcie Frankfurt, gdzie doprowadził klub do triumfu w Lidze Europy. W praktyce oznacza to jedno: to szkoleniowiec przyzwyczajony do pracy na wysokim poziomie i do meczów, w których margines błędu jest mały.
Jak pokazuje UEFA, jego zespoły są zwykle bardzo dobrze zorganizowane i chętnie operują w układzie z trójką z tyłu. Dla mnie ważniejsze od samego ustawienia jest jednak to, co z tego wynika: klarowne role, sensowna odległość między formacjami i szybka reakcja po stracie piłki. To właśnie te rzeczy zwykle decydują, czy drużyna tylko wygląda solidnie, czy naprawdę punktuje.
W praktyce Glasner daje Forest coś, czego ten klub często potrzebuje najbardziej: spójność. Nie chodzi o efektowną rewolucję po jednym tygodniu, tylko o zespół, który wie, co ma robić w każdej fazie akcji. A w takiej układance drobne detale zaczynają ważyć więcej niż głośne deklaracje.
Dlaczego ta ławka jest tak wymagająca
Forest nie daje trenerowi luksusu spokojnego budowania projektu przez dwa lata. W takim klubie każda seria gorszych wyników natychmiast podnosi temperaturę, a oczekiwania kibiców są większe niż komfort przebudowy. To właśnie dlatego szkoleniowiec musi jednocześnie gasić bieżące pożary i układać długofalowy plan.
Ja patrzę na taki klub przede wszystkim przez pryzmat stabilności. Jeśli w krótkim czasie zmienia się kilka koncepcji, to nowy trener nie może działać wyłącznie „po swojemu”; najpierw musi odzyskać kontrolę nad podstawami. Bez tego nawet dobry pomysł rozbija się o chaos w defensywie, brak automatyzmów i zbyt dużą liczbę prostych błędów.
- Presja wyniku oznacza, że trener nie ma wielu meczów na spokojne testy. Pierwsza seria porażek szybko zamienia się w dyskusję o zmianie kursu.
- Wahania składu utrudniają budowanie powtarzalności. Gdy rotacja jest duża, zespół dłużej szuka właściwych odległości między liniami.
- Detale w obronie mają ogromne znaczenie. Jedna źle ustawiona reakcja po stałym fragmencie może zniszczyć cały plan na mecz.
- Równowaga między pragmatyzmem a odwagą jest trudna do utrzymania. Zbyt zachowawcza drużyna traci impet, a zbyt otwarta zaczyna pękać w tyłach.
Właśnie dlatego pytanie o trenera Forest nie jest pytaniem czysto personalnym. To pytanie o to, czy klub wreszcie trafił na szkoleniowca, który połączy porządek z wynikami. I to naturalnie prowadzi do tego, jak ten zespół może wyglądać na murawie.
Jak może wyglądać Forest pod Glasnerem
Jeżeli mam wskazać jeden kierunek, to powiedziałbym: mniej chaosu, więcej struktury. Glasner zwykle stawia na zespół, który wie, kiedy przyspieszyć, a kiedy zamknąć przestrzeń. To nie musi oznaczać gry zachowawczej. Raczej futbol, w którym atak wynika z porządku, a nie z przypadku.
Organizacja bez piłki
Najpierw liczy się to, jak drużyna broni przestrzeń między liniami. Jeśli środek pola jest dobrze zamknięty, rywal ma mniej swobody w budowaniu akcji i częściej musi grać przewidywalnie. To skraca dystans do odbioru i ułatwia przejęcie kontroli nad tempem meczu.
Szybkie przejście do ataku
Po odbiorze piłki Forest nie musi od razu konstruować ataku pozycyjnego przez kilkanaście podań. Lepszy efekt daje szybkie wykorzystanie wolnej przestrzeni, zwłaszcza wtedy, gdy przeciwnik jest rozciągnięty po własnym ataku. Taki model wymaga jednak dyscypliny, bo jeden zły wybór potrafi przerwać całą sekwencję.
Przeczytaj również: Bartosz Grzelak w Cracovii - Co zmieni nowy trener Pasów?
Wahadła i półprzestrzenie
Wahadła to zawodnicy operujący na całej długości boku boiska, łączący rolę bocznego obrońcy i skrzydłowego. Półprzestrzeń to z kolei obszar między środkiem a skrzydłem, bardzo ważny przy tworzeniu przewagi. Jeśli Forest dobrze wykorzysta te dwa elementy, zyska więcej opcji zarówno w wyjściu spod pressingu, jak i w finalizacji akcji.
Największe ograniczenie jest jednak oczywiste: ten model nie zadziała od razu. Potrzebuje czasu, odpowiednich profili zawodników i choćby kilku meczów, w których drużyna nauczy się tych samych zachowań pod presją. Bez tego nawet najlepiej brzmiący plan kończy się półśrodkami.
Jak oceniać, czy zmiana naprawdę działa
Nie patrzę wyłącznie na pojedynczy wynik. W nowym projekcie lepiej działają cztery wskaźniki: punkty w serii 6-8 meczów, liczba goli traconych po stałych fragmentach, stabilność w defensywie i to, czy zespół potrafi powtarzać te same mechanizmy z tygodnia na tydzień. Dobrze, gdy pojawia się też poprawa w xGA, czyli oczekiwanych golach straconych. To skrót, który pokazuje, ile jakościowych sytuacji oddajesz rywalowi.
| Wskaźnik | Co mówi | Czego nie wolno przeceniać |
|---|---|---|
| Punkty na mecz | Pokazują, czy nowy trener realnie poprawia wynik sportowy, a nie tylko wrażenie z gry. | Jedna wygrana z przeciwnikiem w kryzysie nie mówi jeszcze nic o trwałej zmianie. |
| xGA i liczba sytuacji rywala | Pokazują, czy drużyna ogranicza jakość okazji stwarzanych przeciwnikowi. | Same liczby nie zastąpią obrazu meczu, bo jeden błąd może mocno zniekształcić ocenę. |
| Stałe fragmenty | To szybki test organizacji i koncentracji w polu karnym. | Nie każda strata po rożnym oznacza problem systemowy, ale seria takich goli już tak. |
| Powtarzalność mechanizmów | Pokazuje, czy zespół naprawdę rozumie założenia trenera. | Jednorazowy dobry występ może być tylko efektem emocji po zmianie szkoleniowca. |
Ja przyjmuję prostą zasadę: pierwsze 6-8 spotkań nowego trenera daje już sensowny obraz kierunku, nawet jeśli nie rozstrzyga wszystkiego. Jeśli po tym czasie widać mniej chaosu, lepszą organizację i spokojniejsze zarządzanie meczem, to zwykle jest to dobry znak. Jeśli nie, problem rzadko leży wyłącznie w szczęściu do wyniku.
Najbliższe tygodnie pokażą, czy Forest zyska kierunek
W przypadku Nottingham Forest największa zmiana często zaczyna się od prostych rzeczy: ustawienia bez piłki, komunikacji z szatnią i tego, czy zespół przestaje oddawać mecze przez pojedyncze błędy. Jeśli Glasner szybko ustawi te elementy, klub zyska coś cenniejszego niż efekt nowej miotły - realny plan na sezon. Jeśli nie, znowu wróci rozmowa nie o stylu, tylko o kolejnym zwrocie na ławce.
Dla czytelnika najważniejsze jest dziś jedno: trener Nottingham Forest to nie jest funkcja symboliczna, tylko stanowisko o ogromnym wpływie na każdy mecz, transfer i ocenę całego projektu. Właśnie dlatego warto śledzić nie samą zmianę nazwiska, lecz to, czy zespół zaczyna wyglądać na drużynę z wyraźnym pomysłem i lepszą kontrolą nad grą.
